Pokazywanie postów oznaczonych etykietą utopence. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą utopence. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 lipca 2013

Utopence

Gdy już jesteśmy w marynowanych klimatach, czas na utopence czyli znany w Czechach i na Słowacji przepis na marynowane parówki - również przysmak do piwa. Nazwa oznacza topielców co wg mnie świetnie oddaje specyficzny czeski humor. 

Czego będziemy potrzebować?
  • idealnie by było zdobyć špekáčky czyli czeskie grube kiełbaski z wołowiny, wieprzowiny z kawałkami słoniny w środku ale to wg mnie możliwe tylko tam gdzie blisko do Czech. W naszych polskich realiach możemy zastąpić je np. grubymi parówkami czy czymś podobnym. W moim projekcie z braku dostępnych w okolicy grubszych parówek bez glutaminianu sodu czyli E621, postanowiłem zastosować typowe cienkie parówki z Lidla,
  • przyda się też większa ilość octu, cebuli oraz kilka ząbków czosnku.
  • będziemy też potrzebować 5-10 całych ziaren czarnego pieprzu i ok. 5 ziela angielskiego,
  • do zrobienia zalewy przydadzą się również 2 łyżeczki soli (niektóre źródła tego nie podają) oraz łyżeczka cukru (niektórzy mówią nawet o 2 łyżeczkach),
  • smaku dodadzą 2 liście laurowe,
  • jako opcja mogą się znaleźć w naszym słoju również papryczki pepperoni, kulki jałowca itp.

Jak się do tego bierzemy?
  1. Zalewę sporządzamy przede wszystkim z wody i octu w proporcjach 7 do 3 - 7 części wody, 3 części octu. Będziemy potrzebować jej tyle aby zakryć całkowicie zawartość słoika.
  2. Dodajemy do tego cukier, sól, ziarna pieprzu i ziela angielskiego, liście laurowe i inne dodatki jak pepperoni czy jałowiec.
  3. Tą mieszaninę zagotowujemy i pozwalamy jej ostygnąć.
  4. W międzyczasie ściągamy skórkę z naszych kiełbasek/parówek (o ile to możliwe), przecinamy je na pół lub nacinamy podłużnie oraz poprzecznie.
  5. Cebulę i czosnek kroimy na plasterki czy piórka.
  6. Bierzemy nasz słoik i układamy kolejno warstwy - kiełbaski/parówki, cebulka + czosnek - aż go wypełnimy.
  7. Całość zalewamy naszą zalewą - tak aby zakryć najwyższe warstwy kiełbasek i cebuli.
  8. Słoik szczelnie zamykamy i dajemy do lodówki - marynujemy 5 - 7 dni, choć podobno już po 2 dniach są całkiem dobre.